Dogoterapia
Psy towarzyszą człowiekowi od ponad 20 tysięcy lat, a może nawet dłużej, bo różne źródła różnie to datują. Tak czy inaczej, jest to na tyle długi czas, że nasze gatunki nauczyły się współpracy.
Pies zaakceptował postawę zależną od człowieka, w efekcie tego zwierzęta posiadły doskonałą umiejetność obserwacji nas ludzi, szybko wyczuwają nasze nastroje i próbują wyprzedzać oczekiwania.
Kynologia uczy o rasach, które zostały stworzone na potrzeby człowieka tak, aby zwierzęta wspierały go w pracy. Mamy wiec pasterskie i stróżujące , psy do rożnego typu polowań i połowów. Szwajcarscy pasterze np. zostawiali swoje dzieci pod opieka molosów – dużych szwajcarskich psów pasterskich – ufając, że są pod troskliwą opieką.
Psy towarzyszą człowiekowi od ponad 20 tysięcy lat, a może nawet dłużej, bo różne źródła różnie to datują. Tak czy inaczej, jest to na tyle długi czas, że nasze gatunki nauczyły się współpracy.
Pies zaakceptował postawę zależną od człowieka, w efekcie tego zwierzęta posiadły doskonałą umiejetność obserwacji nas ludzi, szybko wyczuwają nasze nastroje i próbują wyprzedzać oczekiwania.
Pies zawsze jest pomocnikiem człowieka, nie wykonuje za niego pracy, pomaga policjantowi, żołnierzowi, ratownikowi, myśliwemu.
W dogoterapii nie jest terapeutą pies, tylko człowiek. To on musi mieć odpowiednie wykształcenie do pracy z pacjentem/podopiecznym, wiedzę i coś jeszcze- umiejetność podziału uwagi na to, co robi człowiek poddany terapii i jak reaguje na to pies. Dogoterapeuta musi mieć kwalifikacje, wiedzę na temat behawioru zwierząt, których pracą wspomaga się podczas terapii, ale co kluczowe, doświadczenie w codziennym byciu z tymi zwierzętami.
Kynologia uczy o rasach, które zostały stworzone na potrzeby człowieka tak, aby zwierzęta wspierały go w pracy. Mamy wiec pasterskie i stróżujące , psy do rożnego typu polowań i połowów. Szwajcarscy pasterze np. zostawiali pod opieka molosów-dużych szwajcarskich psów pasterskich swoje dzieci ufając, że są pod troskliwą opieką.
Dziś psy nadal pracują, wykorzystuje się ich węch i inteligencję do poszukiwań, pracują w służbach, nadal pomagają paść zwierzęta, pracują też jako asystenci osób niepełnosprawnych i właśnie w dogoterapii.
Psy biologicznie mają wdrukowaną czujność i zdolność obserwacji człowieka, człowiek musi „nauczyć się psa”, czytać jego delikatne sygnały, zwłaszcza jeśli chce wspomagać się jego pracą w tak wrażliwej materii jak pomoc pacjentowi.
W czym może pomóc dogoterapia?
-
-
- pomaga w nawiązaniu kontaktu i zbudowaniu relacji z terapeutą
- przekierowuje uwagę w sytuacjach stresowych
- pomaga w budowaniu pewności siebie i poczucia sprawstwa
- nastraja pozytywnie, wywołuje pozytywnie emocje
- motywuje do systematycznego udziału w spotkaniach terapeutycznych
- pomaga dzieciom nawiązywać rówieśnicze relacje
- wspomaga komunikację
- uczy wrażliwości i uważności
- uczy regulacji emocji
-
Dla kogo jest dogoterapia?
Dla tych, którzy maja wskazania do pracy z psychologiem czy innym terapeutą, czyli np.:
-
- dla dzieci i dorosłych z niepełnosprawnością
- dla dzieci wycofanych, nieśmiałych, z problemami w nawiązywaniu relacji rówieśniczych
- dla osób z depresją, w sytuacji traumatycznej
- dla osób ze spektrum autyzmu
- dla osób z deficytami uwagi
- dla osób z zaburzeniami integracji sensorycznej
- dla osób z problemami w komunikacji
Dla kogo nie jest wskazana ta metoda terapii?
-
- dla osób z alergią na sierść zwierząt
- dla osób z kynofobią
- dla osób charakteryzujących się występowaniem niekontrolowanych, silnych impulsywnych i agresywnych zachowań
Nie każdy pies nadaje się do terapii, ale też formy terapii bywają różne i może być tak, że super terapeutyczne zwierzę dla pacjenta indywidualnego, nie sprawdzi się w grupce dzieci.
Mając już kilkudziesięcioletnie doświadczenie w hodowli i wychowaniu psów, mieszkając i pracując z nimi, mogę czuć się kompetentnie, angażując te zwierzęta w pracę terapeutyczną. Zawsze jednak poddaję je długofalowej i bieżącej obserwacji pod kątem aktualnego stanu psychicznego i kondycji zdrowotnej.
Psy są pod stała opieką weterynaryjną, szczepione, zabezpieczone przed pasożytami wewnętrznymi i zewnętrznymi, corocznie kwalifikowane jako zdolne do pracy w dogoterapii.
Obecnie pracuję z owczarkami australijskimi i miniaturowym owczarkiem amerykańskim z mojej hodowli Aussie Blue Star FCI zrzeszonej w ZKwP. Pracuję tylko ze swoimi psami, które znam o szczenięcia i o których proces socjalizacyjny zadbaliśmy i dbamy nadal, bo to proces ciągły.
Blue, Beza, Emi i Toffi to suczki-bystre obserwatorki, które nie boją się grupy, chętnie poddają się pieszczotom i uwielbiają atencję. Każda z nich jest trochę inna, co urozmaica proces terapii. Psy te nie mają problemu w pracy z dziećmi, osobami starszymi czy z niepełnosprawnością. W nowe sytuacje wdraża się je stopniowo, zwiększajac ilość ew. dystraktorów, dbając przy tym o komfort, stosując tylko wzmocnienia pozytywne. Młodsze psy uczą się w asyście starszej, są w procesie młodzieńczej socjalizacji. Pracując w parze poznają nowe otoczenie i znacznie szybciej się z nim oswajają. Ta praca ma sprawiać przyjemność obu stronom – i osobom w terapii i zwierzętom, bo tylko wtedy ma sens terapeutyczny i rokuje na długi czas.